Dziedzictwo japońskiego sushi jest długie i bogate, ale otaczają go pewne pytania, takie jak „Czy surowa ryba sushi Warszawa?”. Nasi japońscy eksperci nie mogą się doczekać, aby obalić ten popularny mit. Uważa się, że sushi w Japonii miało miejsce w II wieku n.e. z powodu konieczności utrzymywania świeżości mięsa bez chłodzenia. Mięso i ryby byłyby peklowane, pakowane w ryż i przechowywane w chłodnym miejscu, aby zachować jego świeżość. Po kilku miesiącach fermentowałby, co oznacza, że będzie trwał dłużej niż sam wyleczenie. Następnie, w razie potrzeby, peklowane mięso można było zjeść, a ryż wyrzucić.
Pomysł rozprzestrzenił się z Chin do Japonii, gdzie ryby były powszechnym pożywieniem. Japończycy zaadaptowali go, używając wina ryżowego, octu lub sake jako kolejnej metody fermentacji – w ten sposób nie musieli czekać tak długo na peklowanie mięsa lub ryby. Jednak dopiero w 1820 roku w Japonii powstało sushi w stylu Edo, w którym szefowie kuchni używali surowych ryb do gotowania. 100 lat temu do przodu Tokio było przepełnione ulicznymi straganami z jedzeniem i sprzedawcami dostarczającymi nigiri-sushi (surowa ryba na ryżu) – często nazywane „ręcznym sushi”. Dziś sushi Warszawa jest postrzegane jako zdrowa alternatywa w porze lunchu, a restauracje rozkwitły na całym świecie (w tym w Warszawie), gdzie nadal można zobaczyć zarówno styl Edo, jak i styl nigiri, a także nowe ulubione produkty, takie jak California Roll.
Powszechnie uważa się, że sushi Warszawa jest najświeższe, ale to po prostu nieprawda. Częściej zdarza się, że tak nie jest. Podczas gdy większość składników, takich jak warzywa, jest zwykle lepiej świeża, mięso i ryby są często najlepsze, jeśli są odpowiednio przygotowane i dojrzewają, tak jak kiedyś. Na przykład sushi z tuńczykiem w Warszawie jest rzadko spożywane na świeżo; często się starzeje przez 3–4 dni przed jedzeniem – w specjalistycznych restauracjach, czasem nawet do 2 tygodni!


